Nie mogę: dziś piątek!


No właśnie dziś piątek, więc nie ma mowy o pokarmach mięsnych. Jest to taki szczególny dzień, gdy katolicy powstrzymują się od pokarmów mięsnych. Dlaczego?

No cóż powody są różne w zależności od osoby i poziomu zaufania Panu (wiary). Dla części wiernych tak trzeba zgodnie z nakazem Kościoła (ergh.. brzmi szorstko) dla innych, których jest niestety mniej, jest to wyraz wdzięczności dla Pana, który tego dnia oddał życie w Męce, by doprowadzić ich do wiecznego życia.

Właśnie ta druga deficytowa motywacja jest właściwa. Niestety w silnie zlaicyzowanym społeczeństwie powoli zapominamy, co znaczy: z wdzięczności dla Pana. Przecież świat stara się przekonać, że nie ma Pana, że Bóg nie istnieje. Więc jaki jest sens umartwiania dla "nieistniejącego" Boga?

W tym momencie przypomina mi się pewna historia! Wiem, że często markuje na czerwono, ale w tym przypadku mówię o wydarzeniu interesującym i mającym znaczenie dla poruszonego tematu. Mówię o Eleazarze.

Eleazar to postać z II wieku przed Chrystusem opisana w 2 Księdze Machabejskiej. Sama księga jest czysto historyczna. Spełnia wszystkie wymogi źródła historycznego, więc nie jest jakąś jakby powiedzieli ateiści "biblijną opowiastką" tylko źródłem czysto historycznym, z którego dzisiejsi historycy czerpią wiedzę o czasach helleńskich z obszaru starożytnej Palestyny pod rządami Antiocha IV Epifanesa.

2 Księga Machabejska opisujące Machabeuszy walczących z hellenizacją Palestyny. Machabeusze byli gotowi oddać życie w największych męczarniach, by powstrzymać wprowadzenie kultury greckiej (sprzecznej z kultem Boga) przez Antiocha IV Epifanesa. Antioch IV był bardzo okrutnym władcą, który świetnie znał zwyczaje i religię Żydów. Bardzo zręcznie wykorzystywał on swoją wiedzę do walki z nimi. Religia mojżeszowa nakładała na Żydów różnego rodzaju ograniczenia, które Antioch bezlitośnie wykożystywał. Żydzi nie mogli przykładowo walczyć w dzień szabatu więc najczęstsze uderzenia wojsk Antiocha odbywały się w sobotę.

Już przed narodzinami Chrystusa Żydzi byli gotowi na wielkie poświęcenia, musieli więc widzieć sens tych poświęceń. Gdyby koncepcja Boga była tylko jakąś legendą nikt by nie oddał za nią życia. Chodzi mi o to, że już przed Zmartwychwstaniem i Wniebowstąpieniem Chrystusa Żydom nie brakowało przekonania, że warto podjąć cierpienia dla Boga! Więc tym bardziej nie powinno ich brakować nam po tym, jak Chrystus Zmartwychwstał i Wniebowstąpił.

Eleazar, o którym chciałbym opowiedzieć, był 90 letnim uczonym w Piśmie. Według informacji zawartych w 2 Księdze Machabejskie urodził się on ~250 lat przed Chrystusem, a życie zakończył w czasach okrutnego króla Antiocha. Eleazar jako uczony w Piśmie musiał znać proroctwa o podbojach Aleksandra Wielkiego (Księga Daniela) i Cyrusa (Księga Izajasza). Musiał wiedzieć, że wszystko stało się tak jak zostało proroczo zapowiedziane.

Wiem, że miało być o piątkowym umartwianiu i trochę zszedłem z tematu, ale obszerny wstęp był niezbędny.

Eleazar poniósł śmierć męczeńską, ponieważ odmówił spożycia wieprzowiny. Spożywanie wieprzowiny było zabronione przez Prawo. Eleazar ~161 lat przed Chrystusem widział sens swojej śmierci! Jako uczony w Piśmie musiał wiedzieć, że kilka stuleci wcześniej Cyrus podbił Babilon tak jak to zostało proroczo zapowiedziane w Księdze Izajasza, w której Cyrus jest proroczo wymieniony z imienia!

Eleazar wypluł siłą wkładane mu do ust mięso, a także odmówił symulowania jedzenia. Mimo tortur pozostał nieugięty:

2 Mch 6, 30 (słowa Eleazara):
Bogu, który ma świętą wiedzę, jest jawne to, że mogłem uniknąć śmierci. Jako biczowany ponoszę wprawdzie boleść na ciele, dusza jednak cierpi to z radością, gdyż Jego się boję.

Przykład Eleazara ukazuje, że jest sens w piątkowym umartwianiu. On poświęcając życie dał świadectwo słuszności i wiarygodności proroctw w wymienionych księgach!

Dziś charakter piątkowego umartwiania jest inny również argumentów za jego słusznością i sensem jest więcej bo 161 lat po Eleazarze miało miejsce wydarzenie, które dodatkowo potwierdziło sens jego cierpień  - Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie Chrystusa.

Eleazar nie pozwolił sobie na przekroczenie Prawa, które i dziś obowiązuje (choć ma pełniejsze podłoże - oparte na Chrystusie):

4 przykazanie Kościelne:
Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach.

Kanon 1250:
W Kościele powszechnym dniami i okresami pokutnymi są poszczególne piątki całego roku i czas wielkiego postu.

Tyle jeśli chodzi o formalizm.

Prawdziwa wiara w Chrystusa - pielęgnowana i poparta myśleniem, zawsze, gdy nadejdzie piątek każe z wdzięczności dla Ukrzyżowanego Chrystusa powtórzyć za Eleazarem: ponoszę wprawdzie boleść na ciele, dusza jednak cierpi to z radością...

Komentarze

Popularne posty