Jego Majestat przyćmił słońce


W jednym z poprzednich postów przypomniałem pewne starożytne proroctwo spisane kilka wieków przed narodzinami Chrystusa przez proroka Malachiasza. Prorok żyjący około V wieku przed Chrystusem identyfikuje Mesjasza z Bogiem i nazwa Go Słońcem Sprawiedliwości.

Warto przypomnieć fragment tego proroctwa:

Ml 3, 19-20 (IV wieki przed Chrystusem):
Bo oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy wyrządzający krzywdę będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień, mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki. A dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego skrzydłach. (...)

Powyższy fragment z Księgi Malachiasza, w którym za pośrednictwem proroka wypowiada się sam Bóg, mówi o wielkim Dniu Pańskim. Pozostali prorocy Starego Testamentu (a jest ich około dwudziestu) również mówią w wielkim Dniu Pańskim. Gdy pozbiera się szczegóły dotyczące tego dnia, sygnalizowane przez usta różnych proroków, staje się jasnym, że chodzi o Dzień Świętej Męki Pańskiej. By nie być gołosłownym zacytuję tylko Słowo Boże z Księgi Izajasza:

Iz 2, 10-21 (VII wieków przed Chrystusem):
Wejdź między skały, ukryj się w prochu
ze strachu przed Panem,
przed blaskiem Jego majestatu,
kiedy powstanie, by przerazić ziemię.
Wyniosłe oczy człowieka się ukorzą 
i duma ludzka będzie poniżona. 
Sam tylko Pan się wywyższy 
dnia owego. 
Albowiem dzień Pana Zastępów nadejdzie
przeciw wszystkim pysznym i nadętym
i przeciw wszystkim hardym, by się ukorzyli,
przeciw wszystkim cedrom Libanu,
wysoko się wzbijającym,
i przeciw wszystkim dębom Baszanu,
przeciw wszystkim górom niebotycznym
i przeciw wszystkim pagórkom wyniosłym,
przeciw każdej wieży strzelistej
i przeciw wszystkim murom obronnym,
przeciw wszystkim okrętom Tarszisz
i przeciw wszystkim statkom zbytkownym.
Wtedy pycha człowieka będzie poniżona, 
a upokorzona ludzka wyniosłość. 
Sam tylko Pan się wywyższy 
dnia owego, 
posągi zaś bożków całkowicie znikną.
Wtedy wejdą do jaskiń skalnych
i do jam podziemnych
ze strachu przed Panem,
przed blaskiem Jego majestatu,
kiedy powstanie, by przerazić ziemię.
Owego dnia człowiek wyrzuci kretom i nietoperzom
bożki swe srebrne i bałwany złote,
zrobione po to, by im cześć oddawał,
gdy wejdzie między rozpadliny skalne
i w szczeliny opoki
ze strachu przed Panem,
i przed blaskiem Jego majestatu,
kiedy powstanie, by przerazić ziemię.

Wielki Dzień Pański, w którym duma ludzka została upokorzona i w którym sam tylko Pan się wywyższył był dniem Męki Pańskiej. W tym właśnie dniu Bóg z miłości ku ludziom pozwolił przybić się do krzyża. Podczas gdy władcy tego świata szukają zaszczytów i bogactw, jedyny i prawdziwy Władca, wzgardziwszy tym wszystkim, osiągnął sławę większą od jakiegokolwiek człowieka przez haniebne w ludzkim mniemaniu przybicie do krzyża. O wielkim Dniu Pańskim Bóg mówi także przez proroka Amosa:

Am 8, 7-10 (VII wieków przed Chrystusem):
Przysiągł Pan na dumę Jakuba:
«Nie zapomnę nigdy wszystkich ich uczynków».
Czyż z tego powodu ziemia nie zadrży 
i czyż nie będą lamentować wszyscy jej mieszkańcy,
i nie wzbierze wszystko jak Nil,
wzburzy się i opadnie jak Nil w Egipcie?
Owego dnia -
wyrocznia Pana Boga -
zajdzie słońce w południe 
i w dzień świetlany zaciemnię ziemię. 
Zamienię święta wasze w żałobę,
a wszystkie wasze pieśni w lamentacje;
nałożę na wszystkie biodra wory,
a na wszystkie głowy [sprowadzę] łysinę
i uczynię żałobę jak po jedynaku,
a dni ostatnie jakby dniem goryczy.

Słowo Boże z Księgi Amosa znajduje potwierdzenie swojego spełnienia w ewangeliach i źródłach historycznych:

Mt 27, 45-51 (Ewangelia wg św. Mateusza):
Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: «Eli, Eli, lema sabachthani?», to znaczy Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili: «On Eliasza woła». Zaraz też jeden z nich pobiegł i wziąwszy gąbkę, napełnił ją octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić. Lecz inni mówili: «Poczekaj! Zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby Go wybawić». A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha. A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. 

Mk 15, 33-37 (Ewangelia wg św. Marka):
A gdy nadeszła godzina szósta, mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: «Eloi, Eloi, lema sabachthani», to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Niektórzy ze stojących obok, słysząc to, mówili: «Patrz, woła Eliasza». Ktoś pobiegł i napełniwszy gąbkę octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić, mówiąc: «Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć [z krzyża]». Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i oddał ducha. 

Łk 23, 44-46 (Ewangelia wg. św. Łukasza):
Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha. Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu i mówił: «Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy». Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, wracały bijąc się w piersi. Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które Mu towarzyszyły od Galilei, przypatrywały się temu.

Powyższe świadectwa dotyczące zaciemnienia ziemi w południe potwierdzają spełnienie Bożej zapowiedzi. Księga Amosa mówi, że mrok ma ogarnąć ziemię w południe. W starożytności dobę liczono od godziny 6 rano, więc opisy ewangeliczne całkowicie potwierdzają spełnienie Bożej woli. Warto zwrócić uwagę, że zarówno Słowo Boże z Księgi Amosa, jak i ewangelie mówią o trzęsieniu ziemi, a więc jest to kolejny fenomen, jaki miał miejsce równolegle z wszechobecną ciemnością. Poza świadectwem ewangelii dostępne jest też źródło niekościelne:

Flegon z Tralles (II wiek po Chrystusie, świadectwo niechrześcijańskie): 
W czwartym roku, 202 Olimpiady [32/33 r n.e.], doszło do zaćmienia słońca, większego i doskonalszego niż jakiekolwiek, które zaszło przed tymże; w szóstej godzinie, dzień zamienił się w ciemną noc, tak że gwiazdy było widać na niebie, a trzęsienie ziemi w Bityni obaliło wiele budynków miejskich w Nicei.

J 8, 12:
A oto znów przemówił do nich Jezus tymi słowami: «Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia».

J 3, 19-21:
A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu».

Komentarze

Popularne posty