Wzgórze Moria



Z pewnością znasz historię Abrahama i Izaaka. Opowieść o ojcu, który z Bożego rozkazu miał poświęcić swojego syna znajduje się w Księdze Rodzaju, jest to bardzo stara opowieść. Chrześcijanie i wyznawcy judaizmu zgodnym głosem wyznają, że relacja o Abrahamie i Izaaku to relacja historyczna opisująca wydarzenie, jakie miało miejsce ok. 2000 lat przed Chrystusem.

Ta opowieść może się wydawać nieco dziwna. Bóg przemawia do Abrahama, nakazuje mu wejście z ukochanym synem na górę Moria i złożenie go w ofierze, a w momencie, gdy Abraham sięga po nóż, by wykonać polecenie, Bóg posyła swego anioła, by powstrzymał Abrahama przed skrzywdzeniem chłopca.

Czy widzisz w tym jakiś sens?

Rdz 22, 16-18:
«Przysięgam na siebie, wyrocznia Pana, że ponieważ uczyniłeś to, a nie oszczędziłeś syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia [takiego, jakie jest udziałem] twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu».

Abraham okazał się wierny i posłuszny, a jego potomkowie rozproszeni po świecie po upadku judzkiej państwowości (nowy lud Boży) Kościół Powszechny stanowią obiecane potomstwo - Bóg wypełnił swoją obietnicę!

Jaki jest jednak sens samej historii? Przede wszystkim zastanówmy się, czy należy się doszukiwać głębszego sensu. Bóg nakazuje Abrahamowi złożenie w ofierze swojego syna, a następnie zmienia zdanie. Takie działanie powinno do czegoś prowadzić i jak się okaże prowadzi. Zapoznajmy się z początkiem tej historii:

Rdz 22, 1-3:
A po tych wydarzeniach Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: «Abrahamie!» A gdy on odpowiedział: «Oto jestem» - powiedział: «Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę». Nazajutrz rano Abraham osiodłał swego osła, zabrał z sobą dwóch swych ludzi i syna Izaaka, narąbał drzewa do spalenia ofiary i ruszył w drogę do miejscowości, o której mu Bóg powiedział.

Jak widzisz w powyższym fragmencie Księgi Rodzaju podana jest nazwa miejsca, gdzie Abraham miał ofiarować Izaaka.

Wzgórze Moria obecnie znane jest jako Wzgórze Świątynne. W czasach Chrystusa właśnie tam stała Świątynia Jerozolimska, po której została dziś jedynie Ściana Płaczu nazwana tak z powodu smutku po zburzeniu Świątyni przez Rzymian w roku 70:


św. Jan Paweł II pod Ścianą Płaczu

Ortodoksyjni wyznawcy judaizmu w czasach Chrystusa wierzyli, że właśnie w miejscu, gdzie stała Świątynia Jerozolimska Abraham miał złożyć Izaaka w ofierze. Zbudowanie świątyni na tym miejscu było podyktowane m.in. chęcią upamiętnienia tamtego wydarzenia, a sama Świątynia Jerozolimska jest dowodem, że w historię Abrahama i Izaaka wierzono długo przed Chrystusem, czyli co najmniej od momentu, gdy rozpoczęto jej budowę po powrocie z Niewoli Babilońskiej 520 - 515 p.n.e (w gruncie rzeczy dużo wcześniej).

Świątynia Jerozolimska, a współcześnie jej pozostałość (Ściana Płaczu) jest monolitem potwierdzającym wierzenia Żydów co do istnienia Abrahama i Izaaka, gdyż jej lokalizacja została wybrana, tak by upamiętnić niedoszłą ofiarę Izaaka!

Wszyscy wiemy, co się stało w Jerozolimie. Tam Chrystus, posłuszny woli Ojca, oddał życie dla zbawienia świata. Widzisz analogię z historią Abrahama i Izaaka? Syn Boży posłuszny woli Ojca oddaje życie dla zbawienia świata w miejscu, gdzie założyciel narodu żydowskiego miał ofiarować swego umiłowanego syna. To wszystko dla nas byśmy dziś o tym czytając, nie mieli wątpliwości, że On istnieje.

So 1, 7-14 (wcześniej niż 640 r. przed Chrystusem):
Milczcie przed obliczem Pana Boga, 
gdyż bliski jest dzień Pański
poświęcił swoich zaproszonych.
W dniu zaś ofiary Pańskiej 
Ja ześlę karę na książąt i synów królewskich, 
i wszystkich, którzy się ubierają w szaty cudzoziemskie. 
I w owym dniu ześlę karę na każdego, który butnie wstępuje na próg; 
na tych, którzy napełniają dom swego Pana gwałtem i oszustwem.
I będzie owego dnia - wyrocznia Pana - 
głośne wołanie od Bramy Rybnej, 
i lament z drugiej strony [miasta] 
oraz trzask wielki od strony pagórków. 
Narzekajcie, mieszkańcy Moździerza,
bo wytępiony będzie cały lud Kanaanu; 
wygładzeni zostaną wszyscy, którzy odważają srebro. 
<Wówczas tak będzie>: z pochodniami przeszukam Jeruzalem
i ześlę karę na mężów zastygłych na swych drożdżach,
którzy mówią w swych sercach: «Nie uczyni Pan dobrze i źle nie uczyni». 
Bliski jest wielki dzień Pański
bliski i rychły on bardzo; 
głos dnia Pańskiego okrutny; 
wtedy z rozpaczy zakrzyknie i mocarz.

Powyższy cytat pochodzi z Księgi Sofoniasza.

Komentarze

Popularne posty