Świadectwo byłego terrorysty


Niekiedy dyskutując na różnych forach internetowych z ludźmi, którzy nie mieli okazji poznać Pana Jezusa w swoim życiu lub stoją w jawnej opozycji do Niego słyszę pytanie: "Dlaczego uważasz, że twoja wiara jest lepsza? Czy gdybyś wychował się powiedzmy w środowisku islamskim wtedy też byś tak usilnie bronił islamu? Sam więc widzisz, że twoja wiara jest uwarunkowana wychowaniem a nie logicznym procesem poznawczym, który doprowadził Cię do Boga..."

Moja odpowiedź na tak postawiony zarzut jest wtedy całkiem prosta. Miałem to szczęście, że zostałem wychowany w Kościele, który jako jedyny prowadzi do Boga. Fakt zostałem wychowany w pewnym systemie wartości, ale z czasem dokonując krytycznej oceny moich przekonań, i analizując konkurencję, nabrałem pewności, że jest on słuszny!

Jaki jest największy/najlepszy argument przemawiający za wiarą katolicką? Całkiem prosty! Bóg jest miłością, a miłość stwarza: czyni coś z niczego, odmienia zło na dobro, wypełnia pustkę i ma moc stwórczą. Powstanie wszechświata jest aktem Bożej Miłości... podobnie jak odkupienie człowieka, jakiego Chrystus dokonał na krzyżu - tak wygląda najczystsza miłość. On dał zbawienie wszystkim nie kazał nam na nie zapracować, ale zaofiarował je poświęcając swoje życie. Jezus wymaga wprawdzie radykalnej zmiany życia jednak daje siłę by podjąć trud. Patrząc na Jezusa widzę Boga... taka argumentacja może się wydać mało przekonująca ale w gruncie rzeczy jest to najlepszy argument na to, że Jezus jest mocą stwórczą - Bogiem. Żadne proroctwa ani inne argumenty nie są bardziej przekonujące jak widok Jezusa Ukrzyżowanego modlącego się za przybijającymi gwoździe: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią".

Człowiek poddany tak wielkiemu cierpieniu nie jest w stanie przebaczyć swoim prześladowcom. Człowiek jest ograniczony psychiką, która w takich momentach zaczyna się bronić, a są tylko dwa znane mechanizmy obrony: ucieczka lub walka. Człowiek walczyłby i przeklinał prześladowców... Jezus im przebacza.

Jezus jest w stanie przebaczyć każdemu, kto Go szuka. On jest po to, by przebaczać i obdarowywać szczęściem. Każdy, kto szuka Boga znajdzie go:

Tych kocham, którzy mnie kochają, znajdzie mnie ten, kto mnie szuka. (Prz 8, 17)

Tak też się stało z bohaterem poniższego filmu. Zapraszam do uważnego obejrzenia:


Ciekawe spostrzeżenie...

W powyższym filmie można zauważyć pewien ciekawy szczegół. W minucie: 11:50-12:10 nasz bohater cytuje fragment Nowego Testamentu:

J 4, 6:
Odpowiedział mu Jezus: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Po zacytowaniu tego fragmentu stwierdza, że nigdy wcześniej nie słyszał tych słów i kompletnie nie wie co one oznaczają. Gdyby całe zdarzenie było tylko halucynacją nasz bohater nie wszedłby w posiadanie wiedzy zawartej w Nowym Testamencie, jeśli jednak Jezus rzeczywiście mu się ukazał mógł mu zacytować słowa, zawarte w Ewangelii wg. św. Jana.

Komentarze

Popularne posty